Piotr Wielki: pogłosy dawnego jubileuszu

P


Piotr Wielki – poprzednik Putina?

Władimir W. Putin (ur. 1952) jako kontynuator i naśladowca Piotra I zwanego Wielkim (1672-1725): podobne opinie miały wzięcie już w 2000 roku. Również i dziś cieszą się popularnością w gronie analityków polityki. Czy słusznie?

Nie zamierzam przywoływać tu wszystkich wypowiedzi prezydenta Rosji, w których pojawiła się postać twórcy Imperium Rosyjskiego. W zupełności wystarczy zacytowanie dwóch z nich, zaserwowanych szerszej publiczności w czerwcu 2022 roku (czwarty miesiąc najeźdźczej wojny przeciwko Ukrainie).

Zanim przytoczę słowa Putina, zwrócę uwagę, że do zabrania głosu sprowokowała go wystawa multimedialna Piotr I. Narodziny imperium (Петр I. Рождение империи). Była ona prezentowana podczas kolejnej edycji corocznej Wystawy Osiągnięć Gospodarki Narodowej (Выставка достижений народного хозяйства). Jeśli polegać na agencji informacyjnej TASS, to zróżnicowaną tematykę ekspozycji spajała refleksja nad drogami rozwoju Rosji, wyznaczonymi przez jej bohatera (https://tass.ru/obschestvo/14869627).

Skądinąd warto brać pod uwagę, że wspomniana wystawa urzeczywistniała dekret prezydencki O świętowaniu 350-lecia narodzin Piotra I z 25 października 2018 roku, w którym znalazło się sformułowanie o „dużym znaczeniu reform Piotra I dla historii Rosji”. A czyniła to z rozmachem, skoro ekspozycja zajmowała przestrzeń osiemnastu sal o łącznej powierzchni dwu i pół tysiąca metrów kwadratowych.

Portret Piotra Wielkiego datowany na 1717 rok, a przypisywany Jean-Marcowi Nattierowi (16850-1766), Ermitaż Państwowy w Petersburgu. Źródło: © Wikimedia Commons [dostęp: 31.05.2026].


Putin o Piotrze Wielkim

Jakie wyciągnął z niej wnioski najważniejszy widz? Prezydent Federacji Rosyjskiej obwieścił swoim słuchaczom (tym razem wypadło na młodych przedsiębiorców, inżynierów i uczonych), że od narodzin przyszłego cara „praktycznie nic się nie zmieniło”. Oto bowiem Piotr I toczył wojnę ze Szwecją bynajmniej nie po to, by odebrać jej jakiekolwiek terytoria, lecz po to, by je przywrócić na ojczyzny łono i umocnić. Mniej domyślnym odbiorcom przywódca Rosji klarował, iż ówczesna Europa (tak jak obecna) nie uznawała rosyjskiego władztwa nad terenami, na których „od zamierzchłych wieków” zamieszkiwali Słowianie, a więc należały się państwu carów.

Imperialny aspekt panowania cara-reformatora podniósł Putin także kilka dni później, w przemówieniu z okazji Dnia Rosji. Przypomnę, że ten ostatni przypada na 12 czerwca i jest najsłabiej ugruntowanym w świadomości Rosjan świętem narodowym. Poświęciłem mu odrębny artykuł na blogu – Kłopotliwe święto współczesnej Rosji.

Oto kluczowy fragment okazjonalnej mowy włodarza Kremla:


O Piotra Wielkiego i jego reformy toczą się spory do teraz, ale nie można nie przyznać, że właśnie za tego władcy Rosja osiągnęła pozycję silnego wielkiego mocarstwa światowego.


Вручение медалей Героя Труда и Государственных премий, http://www.kremlin.ru/events/president/news/68650.


Tyle Putin podczas moskiewskiego jubileuszu 350-lecia narodzin twórcy Imperium Rosyjskiego. Proponuję przyjrzeć się innym uroczystościom uczczenia cara-reformatora. Miały one miejsce w Petersburgu sto pięćdziesiąt lat wcześniej, w 1872 roku. I to one odcisnęły trwałe piętno na dominującym wśród Rosjan sposobie myślenia o Piotrze Wielkim.


Naoczny świadek

Na jakiej relacji oprzeć się, by mieć należyte pojęcie o przebiegu fety ku czci Piotra I w czerwcowych dniach 1872 roku? Paradoksalnie najlepiej zawierzyć człowiekowi, który nie gustował w życiu dworskim, a w uroczystościach oficjalnych uczestniczył o tyle, o ile było to konieczne.

Stali Czytelnicy Prawdziwej Rosji mieli już okazję się z nim spotkać. To Dmitrij A. Milutin (1816-1912), wieloletni minister wojny za panowania Aleksandra II. Jeden z najwybitniejszych reformatorów rosyjskich XIX wieku, naprawdę ważna figura! Rzadsi goście bloga więcej o nim dowiedzą się z artykułu Patron rosyjskiego liberalnego nacjonalizmu.

Piotrowy jubileusz opisał Milutin w swoich wspomnieniach, powstałych na emeryturze (Д. А. Милютин, Воспоминания. 1868-1873, red. Л. Г. Захарова, Москва 2006, s. 487-490). Musiał przy tym wspomagać się innymi materiałami, najpewniej prasowymi; świadczą o tym zrelacjonowane szczegóły oprawy. Podaję je ze znacznymi skrótami.

Uroczystości jubileuszowe

Obchody trwały od siódmej rano, gdy obwieściły je salwy armatnie, do późnego wieczora, czyli do końca festynu ludowego na Polu Marsowym. Najważniejsze punkty programu były związane z ceremoniami religijnymi. A oto one:

  • Nabożeństwo żałobne w Soborze św. św. Piotra i Pawła, dokąd dotarli – niezależnie od siebie – car wraz z rodziną, ministrami, członkami Rady Państwa, najważniejszymi urzędnikami dworu, oraz duchowieństwo wraz z deputacjami szlachty, ziemstw i miast; wszystko odbyło się z udziałem pułków wywodzących swoje tradycje z epoki Piotra Wielkiego.
    • Można sobie tylko próbować wyobrazić, jak wyglądała udekorowana wieńcami i girlandami świątynia na Wyspie Zajęczej, i jak niosły się w powietrzu śpiewy cerkiewne.
  • Liturgia w Soborze św. Izaaka z udziałem wszystkich wymienionych wyżej oraz korpusu dyplomatycznego. Uwieńczyło ją oddanie hołdu pamięci Piotra Wielkiego pod pomnikiem władcy. Powagę chwili podkreślały podkreślały bijące dzwony.
    • Tu z kolei można popuścić wodze fantazji, by zwizualizować sobie najpierw spotkanie cara z „procesją” okrętów, wiozącą rzeczy pozostałe po monarsze (mundur, szpadę, kapelusz przestrzelony ponoć w bitwie pod Połtawą), a w końcu defiladę wojskową, którą Aleksander II przyjmował w siodle.


Milutin pozostawał pod wrażeniem efektów specjalnych towarzyszących obchodom. Przede wszystkim jednak miał przekonanie, że za uroczystościami stało ważne przesłanie historyczne. I że przyczyniły się one do wzmożenia nastrojów patriotycznych, również wśród niższych warstw społecznych.


Wykładnia panowania Piotra Wielkiego

No właśnie: jaką wizję rządów twórcy Imperium Rosyjskiego i uosabianej przezeń osiemnastowiecznej modernizacji lansowały obchody roku 1872? Odpowiedzi na to pytanie należy poszukiwać w cyklu wykładów wygłoszonych przez najpłodniejszego rosyjskiego historyka, jednego z założycieli tak zwanej szkoły państwowej w historiografii – Siergieja M. Sołowiowa (1820-1879).

Poglądy Sołowiowa nie są li tylko antykwaryczną ciekawostką. Oddziaływały one na rządzących: historyk udzielał lekcji wielkiemu księciu Aleksandrowi Aleksandrowiczowi, znanemu jako Aleksander III (Ulubiony car Putina). Oddziaływały także na opinię publiczną, gdyż były żywo dyskutowane na łamach prasy.

Profesor Uniwersytetu Moskiewskiego wywarł także ogromny wpływ na kolejne generacje badaczy przeszłości. Do annałów przeszła jego monumentalna, dwudziestodziewięciotomowa Historia Rosji od czasów najdawniejszych (История России с древнейших времён), doprowadzona do 1774 roku. Wśród prac monograficznych uwagę czytelnika polskiego zwraca Historia upadku Polski (История падения Польши, Moskwa 1863). Być może w przyszłości przybliżę ją Państwu.

Inspiracja dziełami Sołowiowa daje się zauważyć nawet w historiografii radzieckiej, która ani go nie potępiła, ani nie skazała na zapomnienie. Nie inaczej mają się sprawy we współczesnej Rosji. Dlaczego? Sądzę, że rozstrzygające są dwa powody. Po pierwsze, całe dzieje Rusi były dla moskiewskiego historyka etapem budowy jednolitego państwa rosyjskiego. Po drugie, opisywał on przeszłość z perspektywy jądra imperium. Tym samym Sołowiowowska wizja historii Rosji uzasadnia pretensje elit państwa rosyjskiego do narzucania swojej woli wszystkim państwom i narodom Europy Wschodniej.

Historyk – celebryta

W czerwcowych dniach 1872 roku Sołowiow stał się niemal celebrytą. Jakże bowiem inaczej określić spektakularny sukces odczytów publicznych w sali kolumnowej Zgromadzenia Szlacheckiego, którym – wedle relacji gazetowych – przysłuchiwało się nawet trzy tysiące osób? Dziś jest to nie do pomyślenia. Wykłady Sołowiowa traktowały o jednej z najbardziej emblematycznych postaci historii Rosji – stąd ich nadzwyczajne powodzenie. Z punktu widzenia badacza dziejów myśli same stały się doniosłym wydarzeniem historycznym.

Pomyśleć, że zaplanowano je jako wydarzenie towarzyszące otwarciu Moskiewskiej Wystawy Politechnicznej, która miała być pokazem osiągnięć rosyjskich w różnych dziedzinach aktywności człowieka. O, wcale nie tylko w sferze „praktycznej”, skoro organizatorzy wydarzenia zamówili u Piotra I. Czajkowskiego (1840-1893) kantatę sławiącą pamięć dwóchsetlecia narodzin Piotra Wielkiego (postawą ideową kompozytora zająłem się w artykule Czajkowski wobec wojny).

Czym Sołowiow ujął słuchaczy? Pozostał wierny swojej koncepcji żelaznych praw rządzących historią, uznaniu państwa za podmiot sprawczy dziejów ludzkich, a w końcu przypisywaniu wielkim jednostkom zdolności do odczytania ducha czasu i potrzeb narodu. Zgodnie z tymi założeniami Piotr Wielki został ukazany jako władca, który przyniósł Rosjanom cywilizację.

Wizja imperium

Twórca Imperium Rosyjskiego – tłumaczył historyk – pomógł rodakom wyrosnąć z wieku dziecięcego i stanąć w jednym rzędzie z oświeconymi narodami. Osiągnięcie tego rezultatu wymagało od władcy stoczenia boju z destrukcyjnymi nawykami starego społeczeństwa. Zwłaszcza zaś z nieumiejętnością rozpoznawania dobra wspólnego, a także z brakiem poczucia obowiązku wobec swojej wspólnoty.

Gdybyż wywody Sołowiowa ograniczały się do wewnętrznego aspektu budowania kultury obywatelskiej… Uczony szedł dużo dalej – w kierunku, który tłumaczy atrakcyjność jego wizji dla mocarstwowców kolejnych epok. Stwierdził mianowicie, że udział Rosji w Wielkiej Wojnie Północnej miał na celu wymuszenie przeobrażeń na poddanych, czyli odnowienie form życia. Cel ten został osiągnięty: Rosjanie dorównali swoim wyżej rozwiniętym nauczycielom, nie musząc zginać przed nimi karku.

Rozumowanie Sołowiowa spotkało się z pełną aprobatą słuchaczy jego wykładów. I do dziś w optyce Rosjan nie straciło nic ze swoich powabów. Zwłaszcza, gdy spowija je taka oto figura retoryczna spajająca władcę z poddanymi:


Tylko wielki naród jest zdolny wydać wielkiego człowieka; uświadamiając sobie znaczenie działalności wielkiego człowieka, uświadamiamy sobie znaczenie narodu.


С. М. Соловьев, Публичные чтения о Петре Великом, Москва 1984, s. 18.

Dwa oblicza władcy

W rozważaniach o Piotrze Wielkim wyszedłem od zmarnowanego w putinowskiej Rosji jubileuszu 350-lecia narodzin cara-reformatora. Doszedłem natomiast do jubileuszu, który obchodzono z pompą za panowania Aleksandra II. Ten drugi
nie był sprawą przypadku: to właśnie wtedy, w tak zwanej epoce wielkich reform, kształtowała się nowoczesna świadomość narodowa Rosjan. Zainteresowanych tym okresem zachęcam do lektury artykułu O zaskakującej wizji rosyjskiej historii politycznej (II).

Rosyjska opinia publiczna w latach 60. i 70. XIX wieku dostrzegała dwa oblicza Piotra Wielkiego: jako twórcy imperium oraz jako reformatora zaprowadzającego postęp społeczny. Naiwnością byłoby jednak uznanie, że nie zdawano sobie sprawy z ceny krwi, jaką przyszło zapłacić za politykę cara-reformatora, nie skąpiącego życia swoich poddanych. Apoteoza Piotrowych przekształceń w jubileuszowe dni 1872 roku była raczej manifestacją poparcia dla idei unowocześnienia Rosji – myśli przewodniej epoki wielkich reform.

Przemoc i nowoczesność

Publicystyka tamtego czasu chętnie zestawiała ze sobą panowania Piotra Wielkiego i Aleksandra II oraz obrane przez nich strategie reformowania państwa. Jakkolwiek może się to wydawać dziwne, w carze-wyzwolicielu nader często widziano kontynuatora dzieła cara-reformatora. Nie, nie był to przejaw serwilizmu i lizusostwa. Po prostu sądzono, że dopiero współczesne warunki pozwalają urzeczywistnić się dalekosiężnej wizji Piotrowej (tak jak ją rozumiano z perspektywy dwu stuleci). Czyli uczynienia z poddanych obywateli.

Można oczywiście podważać zasadność przeważającej wówczas opinii. Nie sposób jednak kwestionować faktu, że właśnie ten pogląd zdominował świadomość historyczną oświeconej elity. Już wtedy godziła się ona z myślą, że przemoc wcale nie wyklucza się z urzeczywistnieniem wartości politycznych najwyższego rzędu.

Wielki jubileusz 1872 roku jedynie pozwolił głośno wyartykułować tę myśl. Jej pogłos daje się natomiast słyszeć po dzień dzisiejszy. Także w wypowiedziach prezydenta Putina, dywagującego o dziedzictwie panowania Piotra Wielkiego w czasie, gdy Rosja toczy wojnę z Ukrainą.

Powyższe rozważania czerpią i zawierają zapożyczenia z mojego artykułu Twórca imperium Rosyjskiego w świadomości historycznej liberałów rosyjskich. „Głos” i „Goniec Europy” wobec jubileuszu dwóchsetlecia narodzin Piotra Wielkiego (1872), w: Pamięć imperiów w Europie Wschodniej. Teoretyczne konteksty i porównania, red. A. Nowak, M. Wojnar, Kraków 2015, s. 39-67. Badania nad tą tematyką umożliwiło mi stypendium Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.



Następny artykuł ukaże się na blogu 1 lipca. Jak co roku o tej porze, zarekomenduję Państwu książki o tematyce rosyjskiej do czytania w wakacje i nie tylko. Po jednej pozycji z literatury faktu, literatury naukowej i literatury pięknej. Proszę nie przegapić!

O autorze

Mikołaj Banaszkiewicz

Rosjoznawca, historyk, doktor nauk humanistycznych.

Dodaj komentarz

O autorze

Rosjoznawca, historyk, doktor nauk humanistycznych.

Bądźmy w kontakcie!

kontakt@prawdziwarosja.pl

O przedsięwzięciu

Prawdziwa Rosja – blog rosjoznawczy ukazujący perspektywę historyczną współczesnych zjawisk społeczno-politycznych i kulturowych.