Ciemięzca ideowy powstania styczniowego

C


Rok 1863 i nacjonalizm rosyjski

Rok 1863: ileż emocji historycznej zawiera się w tych słowach! W opublikowanym przed dwoma laty artykule starałem się choć trochę rozsupłać ten węzeł, w którym splątały się pamięci Polaków „przychodzących” ze wszystkich trzech zaborów. Kto ciekaw – może zajrzeć: Powstanie styczniowe w oglądzie rosyjskim.

Zastanawiając się nad osobliwościami naszego pamiętania o powstaniu styczniowym, dochodzę do wniosku, że w procesie internalizowania wspomnień unieważniliśmy (wyparliśmy?) zmagania z dziewiętnastowieczną rosyjską myślą nacjonalistyczną. Nie mam bynajmniej na myśli tej czy innej odgórnie sterowanej kampanii rusyfikacyjnej. Chodzi mi o samorodny i żywiołowy nacjonalizm.

Protoplastą tego nurtu rosyjskiej myśli politycznej był Michaił Nikiforowicz Katkow (1818-1887). Wywarł on przemożny wpływ na samopostrzeganie się Rosjan. Ba, to on na płaszczyźnie ideowej zsyntetyzował dwie idee: aspirującego do nowoczesności imperium i przyoblekającego się w świadomość narodu imperialnego.

Powstanie styczniowe jako wyraz niepodległościowej, antyimperialnej dążności polskich elit przyspieszyło proces krystalizowania się rosyjskiej myśli nacjonalistycznej. O stopniu, w jakim wpłynęło na jej kształt najlepiej świadczy odtwarzająca się w późniejszych epokach matryca Katkowowskich fobii. Włącznie z antypolską obsesją Władimira W. Putina (ur. 1952).

Zainteresowanych innymi od mojego ujęciami tematu odsyłam do dwóch publikacji, które zawierają dalsze wskazówki bibliograficzne. Są to:

  • dostępny tu artykuł Leszka Piątkowskiego, Sprawa polska w myśli politycznej Michała Katkowa, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowka Lublin – Polonia. Sectio F” 1999/2000, vol. LIV/LV, s. 55-64;
  • obszerna monografia Henryka Głębockiego Fatalna sprawa. Kwestia polska w rosyjskiej myśli politycznej (1856-1866), Kraków 2000 (i wyd. późniejsze).


Katkow – sylwetka

Prezentację biografii intelektualnej Katkowa odkładam na inną okazję. Nawet bardzo skrótowe jej omówienie rozsadziłoby bowiem ramy tego artykułu. Zwrócę Państwa uwagę tylko na kilka „momentów”.

W świadomości historycznej Rosjan Katkow zajmuje miejsce konserwatysty, a nawet „ideologa zachowawstwa” (określenie to nawiązuje to tytułu jednej z jego prac, wydanej na początku lat 80. XIX wieku, już po objęciu władzy przez Aleksandra III). Skojarzenie to harmonizuje z opiniami współczesnych, którzy traktowali go jako zwolennika zawrócenia biegu „wielkich reform” cara-wyzwoliciela, czyli Aleksandra II.

Przy tym wszystkim nie wolno zapominać, że na progu epoki wielkich reform był Katkow szczerym liberałem z niewątpliwymi zasługami dla promocji ideałów „postępowych”. Mógłbym długo uzasadniać trafność tej etykiety, ale zamiast tego ograniczę się do jednego wymownego dowodu. To na łamach redagowanego przez Katkowa czasopisma „Russkij Wiestnik” ukazały się Szkice gubernialne Michaiła Je. Sałtykowa Sczedrina (1826-1889) – szczegóły znajdą Państwo w artykule Prokurator życia społecznego Rosji.

Przede wszystkim jednak Katkow to nie tylko czołowy publicysta polityczny drugiej połowy XIX wieku. To także humanista pełną gębą: słuchacz wykładów reprezentanta idealizmu Friedricha Schellinga (1775-1854), wykładowca filozofii na Uniwersytecie Moskiewskim, wnikliwy krytyk literacki, w końcu zasłużony wydawca literatury pięknej (drukowali u niego najwięksi: Iwan S. Turgieniew, Fiodor M. Dostojewski, Lew N. Tołstoj).

W niniejszym artykule Katkow interesuje mnie tylko jako wróg polskiej idei narodowej w 1863 roku. Być może pojawi się w przyszłości sposobność opowiedzenia Państwu o dowodach sympatii, jaką darzył Katkow polskość w okresie swojej politycznej młodości. W ostatecznym rozrachunku zapisał się on jednak w historii stosunków polsko-rosyjskich jako polonofob. Jego tubą stała się gazeta codzienna „Moskowskije Wiedomosti”. Tytuł ten do dziś funkcjonuje jako synonim katkowszczyzny.

Michaił N. Katkow (1818-1887) w karykaturze Aleksandra I. Lebiediewa (zm. 1898). Źródło: https://rodina-history.ru/2022/09/01/mihail-katkov-patriot-vyrvavshij-iazyk-u-kolokola.html (dostęp: 31.01.2026).


Publicystyka Katkowa (nowe wydania)

W ostatnim ćwierćwieczu zainteresowanie osobą i publicystyką Katkowa przeżywa istny renesans. Spośród kilku edycji źródłowych najobszerniejszy jest sześciotomowy wybór dzieł zebranych, nakładem wydawnictwa Rostok (М. Н. Катков, Собрание сочинений в шести томах, red. А. Н. Николюкин, Санкт-Петербург 2010-2012); na ostatni tom składają się opinie zwolenników i przeciwników redaktora „Moskowskich Wiedomostiej”.

W ograniczonym dostępie do pierwodruków wydanie to, powstałe pod auspicjami Instytutu Informacji Naukowej i Nauk Społecznych Rosyjskiej Akademii Nauk, należy uznać za wzorcowe. Przesądza o tym aparat naukowy, w tym artykuł wprowadzający, informacja bibliograficzna o pierwodrukach, obszerne przypisy do tekstów, indeks nazwisk. Uprzedzam: również i ono nie jest wolne od błędów źródłowych i usterek merytorycznych.

Nawet pobieżna lektura artykułów zebranych we wzmiankowanym wydaniu uświadamia rozległość horyzontów intelektualnych i zainteresowań Katkowa. Odnotowuję to, by przestrzec Państwa przed uznawaniem, że sprawa polska zdominowała jego publicystykę. Tak po prostu nie było. Dlaczego więc poświęcam temu ideologowi rosyjskiego nacjonalizmu tyle uwagi?

Rzecz w tym, że przeważająca część tekstów Katkowa jest dla współczesnego czytelnika trudno uchwytna, gdyż dotyczy systemu ustrojowego i pojęć społeczno-kulturowych właściwych jego epoce. Poza wąskim gronem badaczy (takich jak piszący te słowa), nikogo już one nie zajmują. Inaczej rzecz się ma z artykułami programowymi dotyczącymi wizji imperium czy niekompatybilności rosyjskiej idei imperialnej z ideą polską. Kwestie te animują również dzisiejszego odbiorcę – i cieszą się rosnącym wzięciem.


Jak rządzić Polską?

Wertując współczesne wydania Katkowowskich tekstów doszedłem do wniosku, że najbardziej reprezentatywny wybór artykułów poświęconych powstaniu styczniowemu oferuje antologia wydana pod kierunkiem Michaiła B. Smolina (1971-2025), skądinąd piewcy mocarstwowości rosyjskiej. W poniższym przeglądzie kluczowych wątków „politologicznych” analiz Katkowa opieram się na i cytuję właśnie to wydanie: М. Н. Катков, Империя и крамола, Москва 2007. Wszystkie wykorzystane teksty zostały zaczerpnięte z „Moskowskich Wiedomostiej”.

Zobaczmy najpierw, jak objaśniał Katkow przyczynę wybuchu powstania. Rzecz to bardzo ważna: jego tok rozumowania zdominuje myślenie carskich elit przedrewolucyjnej Rosji. Argumenty referuję za artykułem z 3 kwietnia (s. 8-9, 11).

Dla redaktora „Moskowskich Wiedomostiej” wszystko było jasne: spokój panował tak długo jak długo Polską rządzono twardą ręką. Pozbawione szans na niezawisłość, spętane wszelkimi ograniczeniami Królestwo Polskie nie podnosiło głowy i nie mogło liczyć na wsparcie zagranicy.

Wszystko zmieniły nowe porządki czy też odrzucenie starego [w domyśle: mikołajowskiego] ładu po 1855 roku. Według Katkowa zarówno w szkolnictwie, jak i w administracji zapanowały wówczas optymalne warunki dla urzeczywistnienia polskich pragnień. Tymczasem ulgi, mające służyć uspokojeniu umysłów, wprowadziły zamieszanie i chaos, a ostatecznie doprowadziły do eskalacji żądań.

Królestwo Polskie – kontynuował oburzony Katkow – otrzymało z rąk rosyjskiego władcy autonomię, o jakiej nie mogli marzyć Polacy w pozostałych dwu zaborach. I zamiast to docenić, zażądali pełnej niezależności, co przecież oznaczałoby dla Rosji utratę pozycji mocarstwowej i w ogóle jakiegokolwiek znaczenia politycznego.

Widzimy więc, że z punktu widzenia ideologa Imperium Rosyjskiego połowy XIX wieku rezygnacja z Polski jawiła się jako kapitulacja, pozbawiająca państwa carów wpływów w Europie. A to było nie do przyjęcia.


Imperium i nowoczesność

Powstanie styczniowe stało się dla Katkowa (a wraz z umiędzynarodowieniem go także dla innych stronników idei imperialnej) wydarzeniem o znaczeniu egzystencjalnym. Po części wpłynęła na to koincydencja: w 1862 roku fetowano w Rosji tysiąclecie państwowości ruskiej, co symbolicznie zwiastowało nową erę. W intencji zwolenników modernizacji jej treścią miały być dokonujące się właśnie fundamentalne reformy.

O epoce wielkich reform (lata 60. i 70. XIX wieku) – i jako kamieniu węgielnym unowocześniającej się Rosji, i jako węźle pamięci – pisałem w artykule O zaskakującej wizji rosyjskiej historii politycznej (II). Tu chcę natomiast pokazać, w jaki sposób Katkow dokonał syntezy reformizmu z ideą imperialną (z czasem odwróci on się od liberalnego ducha przemian).

Zdaniem redaktora „Moskowskich Wiedomostiej” to polski bunt sprawił, że w imaginarium politycznym Rosjanina realne kształty zyskały abstrakcyjne dotąd pojęcia wspólnej ojczyzny i jedności ziemi rosyjskiej. W artykule wstępnym z 12 kwietnia tak doprecyzował on to drugie:

Ziemia rosyjska jest żywą siłą wszędzie tam, gdzie siłę ma Car Ziemi Rosyjskiej. Żadne zmiany naszego bytu politycznego nie mogą pomniejszyć ani osłabić znaczenia tej idei. Wszystkie przeobrażenia, jakie się u nas dokonują i będą dokonywać, mogą posłużyć tylko [i wyłącznie] uwzniośleniu [возвышение] i wzmocnieniu jej.

Cyt. za: М. Н. Катков, Империя и крамола, Москва 2007, s. 14-15.

Na czym opierał Katkow takie przekonanie? Uznał mianowicie (stwierdził to wprost między innymi w artykule z 18 kwietnia, s. 16-17), że urzeczywistniające się przekształcenia bez mała wszystkich sfer życia w Rosji zbliżają do siebie dwa podmioty historii: państwo i naród. Oto bowiem na skutek reform pojawiła się nowa siła – opinia publiczna. To za jej sprawą poczucie narodowe przestało wyrażać się instynktownie, zamiast tego przenikając do świadomości społecznej.


Patriotyzm rosyjski

Spróbujmy zorientować się, jak rozumiał Katkow patriotyzm. Splatają się w jego publicystyce miłość ojczyzny z kultem siły. W artykule wstępnym z 12 maja redaktor „Moskowskich Wiedomostiej” stawiał sprawę bez ogródek: mocarstwa europejskie ośmielają się podnosić sprawę polską, ponieważ lekceważą Rosję. To wyobrażona słabość państwa rosyjskiego prowokuje zagranicę do wystąpień.

Powyższa diagnoza tylko z wierzchu odzwierciedla sposób myślenia mocarstwowców wszystkich epok. U Katkowa znajdujemy niebanalne powiązanie resentymentu imperialnego z wyzwaniami, jakie stoją przed społeczeństwem u progu przemian. Zdaniem publicysty problem tkwi w ofiarniczej pozie Rosjan, gotowych na wszelkie wyrzeczenia dla dobra własnego państwa. Taka postawa miała, wedle Katkowa, świadczyć o usposobieniu apatycznym.

Tymczasem nowoczesny patriotyzm – klarował – wyraża się w staraniach o zapobieżenie niebezpieczeństwa. Chodzi więc o gotowość poniesienia pewnych kosztów i o zademonstrowanie zdecydowania w walce z wrogiem zanim dojdzie do ostateczności. Tylko wtedy, uważał Katkow, mocarstwa europejskie zdobędą się na szacunek dla Rosji.

O jakiego wroga chodziło publicyście – czy o Polaków? Nie, bynajmniej. Straszył czytelników wizją rewolucji – mocarstwa, które nie ma terytorium, ale niczym wrona zjawia się wszędzie, gdzie tylko pojawi się padlina” (s. 29). A powstanie polskie to tylko przejaw „zorganizowanej rewolucji europejskiej” (s. 29-30).


Katolicyzm i polonizm

Eksponowane miejsce w Katkowowskich artykułach o sprawie polskiej zajmował katolicyzm. Publicysta stał na stanowisku, że wierność prawosławiu nie pozwala na zbliżenie z papiestwem. Co więcej, ewentualne ustępstwa na rzecz katolicyzmu uznawał za przejaw obojętności wobec własnej wiary, a nie tolerancji dla innych wyznań. Obwiniał biskupa Rzymu o to, że ten niezmiennie dąży do zdominowania innych chrześcijan.

W artykule wstępnym z 11 czerwca Katkow wyjaśniał czytelnikom, że wiara katolicka cieszy się w Rosji szerszym prawami niż wyznawcy prawosławia czy protestantyzmu na obszarach zdominowanych przez katolicyzm. Zapewniał, że nikt nie czyni katolikom trudności we wznoszeniu nowych świątyń. O wyższości Cerkwi nad Kościołem miał świadczyć stosunek jej duchowieństwa do małżeństw mieszanych. W imperium nie narzucano rodzicom obowiązku wychowania dzieci w religii prawosławnej. Uprzedzając zarzut, że faktycznie są oni do tego zobligowani, odpowiadał, że jest to konsekwencja regulacji państwa rosyjskiego, a nie rozstrzygnięć teologicznych.

Katkow był przeciwnikiem powoływania w Rosji nuncjatury apostolskiej. Uważał, że równałoby się to osłabieniu carskiej władzy, będąc w istocie ustępstwem wobec despotyzmu papieża. W uzasadnieniu tego poglądu odwoływał się do wizji imperium, która nie dopuszcza żadnych pośredników między tronem i poddanymi, choćby ci ostatni byli katolikami.

Redaktor „Moskowskich Wiedomostiej” opowiadał się za oddzieleniem elementu narodowego (polskiego) od elementu konfesyjnego. Uważał, że ich synteza przeszkadza spoistości państwa. Za szczególnie niebezpieczny uznawał faktyczny monopol polskich księży na głoszenie i nauczanie religii katolickiej. Dopóki duchowieństwo katolickie identyfikuje się z „wrogimi Rosji roszczeniami narodowymi”, dopóty nie będzie ono służyć jej interesom – twierdził w artykule wstępnym z 1 sierpnia. Postulował, by i nauczanie religijne, i liturgia odbywały się w języku rosyjskim.


Odpór polskości

Warto poświęcić chwilę uwagi „socjologicznym” diagnozom Katkowa. Stałym motywem jego publicystyki było twierdzenie, że naród polski tak naprawdę nie istnieje. Nosicielem polonizmu – twierdził redaktor „Moskowskich Wiedomostiej” – jest polska szlachta. Warstwą tą powoduje nie dążenie do wolności, lecz pragnienie dominacji i panowania nad ludem – utrzymywał. Kryły się za tymi opiniami rachuby na możliwość pozyskania niższych warstw społecznych dla cara – dobroczyńcy, ofiarującego chłopom wolność i uwłaszczenie.

To nie miejsce, by konfrontować Katkowowską ocenę stosunków społecznych w Królestwie Polskim z barometrem nastrojów ludności. Bardziej zależy mi na odnotowaniu, że zarysowany wyżej scenariusz odwoływał się do idei emancypacyjnych, niesionych przez epokę wielkich reform. Program społeczno-polityczny tego nurtu omówiłem w odrębnym tekście – Patron rosyjskiego liberalnego nacjonalizmu.

Katkow był owładnięty problemem lojalności „ludzi pochodzenia polskiego”, którzy funkcjonowali na co dzień w różnych strukturach imperium. W artykule wstępnym z 5 września wskazał rękojmię prawomyślności. Otóż wraz z karleniem nadziei na odbudowę Polski słabnąć miały i szkodliwe cechy „polskiej narodowości”. Osiągnąć to można zaś doprowadzając do zmian w strukturze własności ziemskiej w guberniach zachodnich (tj. na terytoriach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, które zostały inkorporowane do Rosji).

Widzimy zatem, że nacjonalizm rosyjski od samego początku sięgał po środki ekonomiczne, by zrealizować założenia inżynierii społecznej.


Ukraina jako jezuicka intryga

Istotnym składnikiem antypolskich filipik Katkowa było powiązanie wywrotowej działalności z ideą ukraińską. Już wtedy, w pierwszej połowie lat 60. XIX wieku, odrębność Ukrainy traktowano jako zagrożenie dla imperium – i nie była to bynajmniej domena samych tylko nacjonalistów. Kulturowo-tożsamościowy aspekt tego zagadnienia przedstawiłem w artykule inaugurującym blog – Czyja jest historia Rusi? Rosyjskie spojrzenia (I).

Katkow lansował wizję unikalnej na skalę europejską narodowości ruskiej (rosyjskiej), która wprawdzie miała różne odnogi, ale zarazem była spojona poczuciem jedności. Jak tłumaczył publicysta w artykule wstępnym z 21 czerwca, dezintegrację spowodowali swoimi najazdami Mongołowie i Litwini, skazując część ludności ruskiej na „niewolę, długie cierpienia i długie zalewanie się krwią” pod panowaniem polskim. To właśnie wtedy modyfikacjom miał ulec język używany przez ludność południowo-zachodniej Rusi.

Rozprzestrzenianie się ukraińskiej idei narodowej objaśniał redaktor „Moskowskich Wiedomostiej” jezuicką intrygą, realizowaną według Katechizmu polskiego. Zainteresowanych tym ostatnim odsyłam do artykułu Katechizm polski (z dziejów antyrosyjskiej intrygi). Osobność Ukrainy to, według Katkowa, wymysł polskich fanatyków. Dlaczego wymysł? Ponieważ Ukraina – inaczej niż Polska – nigdy nie miała własnej państwowości, historii, języka innego niż język rosyjski.

Podsumowanie wywodu publicysty warto przytoczyć w całości, gdyż reprezentuje ono osobliwą logikę imperialną:


Jeśli Ziemia Rosyjska powinna być jedna i naród rosyjski powinien być jeden, to nie może być dwóch różnych narodowości rosyjskich, dwóch języków rosyjskich – to oczywistsze niż ‘dwa razy dwa równa się cztery’. A jeśli Ukraina nie może mieć odrębnego bytu politycznego, to (…) jaki sens ma tworzenie przeszkód między dwoma częściami jednego i tego samego narodu (…)?


Cyt. za: М. Н. Катков, Империя и крамола, Москва 2007, s. 47-48.


Katkow wczoraj i dziś

Uwydatnione przeze mnie wątki nie obejmują wszystkich chwytów erystycznych stosowanych przez redaktora „Moskowskich Wiedomostiej”. Publicystyka Katkowa zawładnęła sercami i umysłami znacznej części rosyjskiej opinii publicznej. Wpisywała się bowiem w jej nastroje, ujęła w słowa kształtujące się poczucie wyjątkowości narodowej. Wielką przysługę publicyście oddał jego talent literacki: fraza Michaiła Nikiforowicza potrafi porwać czytelnika swoim wdziękiem.

Przecież jednak nie dla reklamy walorów jego pisarstwa publikuję ten artykuł. Powtórzę więc, dlaczego zależy mi na przybliżeniu Państwu sposobu rozumowania nacjonalistycznego intelektualisty sprzed 160 lat. Otóż koncepcje lansowane przez Katkowa nie umarły wraz z nim. Kto wie: być może Katkowowska formuła idei imperialnej ma się dziś lepiej niż za życia jej twórcy?



Następny artykuł pojawi się na blogu 1 marca 2026 roku. Proszę go nie przegapić!

O autorze

Mikołaj Banaszkiewicz

Rosjoznawca, historyk, doktor nauk humanistycznych.

Dodaj komentarz

O autorze

Rosjoznawca, historyk, doktor nauk humanistycznych.

Bądźmy w kontakcie!

kontakt@prawdziwarosja.pl

O przedsięwzięciu

Prawdziwa Rosja – blog rosjoznawczy ukazujący perspektywę historyczną współczesnych zjawisk społeczno-politycznych i kulturowych.